Archiwum kategorii ‘humor’

h1

zawszyzm – nowa niszczycielska idelogia

27 Grudzień, 2007 (czwartek)

Zawszyzm – to mnie ostatnio męczy. Zawszyzm pewnie nie jest pewnie czymś nowym na świecie, bo wy również spotykacie się z zawszystami. Zawszyści to najkrócej mówiąc – zwolennicy zawszyzmu.

Jak najkrócej określić zawszyzm? Posłużmy się przykładem. Siadam do komputera w rodzinnym Kaliszu, odpalam komunikator, pocztę, stronę z newsami. Zawsze po mniej więcej 5-10 minutach od tych czynności pojawia się moja Siostra. Aż JJ nie mogła mi uwierzyć w moje “zawsze”, że “zawsze tak jest”.
Siostra jest zapaloną zawszystką – wczoraj na przykład włączam około 23:00 komputer, żeby sobie pogawędzić z JJ. Wszystkie znaki na niebie, ziemi i komórce naszej (mojej i Siostry) Rodzicielki wskazywały, że Siostra jest daleko, w pubie, co najmniej 4 kilometry od miejsca, gdzie rozkrywa się cała akcja. Delikatnymi ruchami wpisuję hasło dostępu w komunikatorze, później hasło na swojej poczcie… zaczynam sobie myśleć, że być może mojej Siostrze zawszyzm przeszedł, albo został chwilowo uśpiony. Wcale nie! Nie minęło 10 minut, jak ta zawszystka zadzwoniła najpierw domofonem, później do drzwi mieszkania. W następne 30 sekund rozpłaszczyła się, opanowała mój pokój i powiedziała “mogę na internet?”.

I co z takimi zawszystami począć?

h1

wesołych świąt wszystkim

22 Grudzień, 2007 (sobota)

Z okazji świąt, taki oto filmik :

wszystkiego najlepszego i do przeczytania :)

h1

i znów o ulotkowiczach

1 Wrzesień, 2007 (sobota)

A co jeśli ulotkowicz rozdający ulotki szkoły języków obcych nie daje Ci ulotki… i robi to z premedytacją? To znaczy, że wyglądasz na tak głupiego, że żadnego języka obcego się nie nauczysz? Czy wyglądasz na tak mądrego, że wszystkie możliwe języki już znasz?

h1

piękno codziennego piekła

9 Sierpień, 2007 (czwartek)

Witam po dłuższej rozłące. Pracuję nad nowymi projektami, pracuję na swoją przyszłość, pracuję również na to, żeby dobrze wypadł nasz (mój i Mojej Towarzyszki Podróży) październikowy wypad do Andaluzji i Mediolanu (tak, za jednym razem).

Pracował również Pewien Pan, którego mijałem dzisiaj załatwiając firmowe sprawy. Rozdawał on ulotki reklamujące najnowsze zestawy meblowe. Jednak dodatkiem dźwiękowym nie było standardowe i oklepane “proszę – dziękuję”, lecz melodyjne:

“w 2012 roku będzie koniec świata, a Ci, którzy zdążą się ukryć w jaskiniach, nie będą mogli wyjść na powierzchnię Ziemi przez 2 lata, bo będzie ona tak skażona”.

Aż się zatrzymałem na dłuższą chwilę, żeby posłuchać do końca tej opowieści.
Ależ ludzie bywają pozytywnie zakręceni. Toast łykiem kawy (tak, o 19:41! i co z tego!) za tego pana :)

h1

cytatów kilka z prasy i filmu

12 Czerwiec, 2007 (wtorek)

No i po roku akademickim :-) Mam chyba sentyment do PRLu… i nie tylko ja, oto fragment notki z wczorajszej GW:

Zachodni publicyści mówią, że spory między dziennikarzami powinny się toczyć na łamach gazet, a nie na sali sądowej. Ale jaki może być spór na temat kłamstw? Jak np. Alberto Perez, zastępca naczelnego hiszpańskiego dziennika “ABC” miałby polemizować z tezą, że pół życia bronił frankistowskich zbrodniarzy? A co odpowie wiceszefowa “Tageszeitung” Petra Dorn, jeśli ktoś ją nazwie propagatorką nazizmu?

od razu przypomina mi się kultowy “Miś”:

Nie bądźcie natrętny ! Natrętny pasażer. O! a gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał, i każdy z rodziców chciałby wejść.. to jaki był by tłok.. sami widzicie, i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie!!

i

A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak?! A to być może wasza matka!

Dzisiaj krótko i bezsensownie, bo delektuję się wakacyjną wolnością z resztą uwolnionych :-)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.