Archiwum z czerwiec, 2007

h1

ślamazary zostają w kraju?

21 czerwiec, 2007 (czwartek)

Dzisiaj od rana żywię się newsami z portali internetowych, radia Tok Fm i telewizji. Podziwiam determinację pielęgniarek walących non-stop w butelki przed budynkiem Kancelarii Premiera. Podziwiam też poczucie humoru premiera Kaczyńskiego, który spytany o planowane przedłużenie protestu pielęgniarek ponoć odpowiedział:

Jeśli ktoś lubi spać w namiocie, to jego sprawa.

Podziwiam pokrętne tłumaczenia działaczy związków zawodowych, którzy wmawiają mi, że jeśli pielęgniarki i lekarze będą zarabiać więcej, to ja będę bardziej zadowolony z ich usług. Podwyżki były w roku ubiegłym, zauważyliście może jakąś poprawę w jakości publicznej służby zdrowia? Ja nie.

A najbardziej mnie śmieszy argumentacja w stylu “albo podwyżki, albo zwalniamy się masowo i wyjeżdżamy z Polski”. Ci zdolniejsi i sprytniejsi podobno już wyjechali – leczą pacjentów w krajach skandynawskich i na Wyspach Brytyjskich. Niech wyjadą też protestujący – mnie nie przeszkadza, że będzie mnie leczył ktoś z Indii, Tajlandii, czy Białorusi. Mam dziwne wrażenie, że w kraju zostały rzesze ślamazarnych pielęgniarek, lekarzy i nauczycieli, którzy tylko i wyłącznie krzyczą (proszę w tym miejscu wyobrazić sobie mewy w “Gdzie jest Nemo?”) “Daj, daj, daj”. Byłbym zadowolony, gdyby wyszły z propozycjami pozapłacowymi – chcemy “takiego a takiego” rozwiązania instytucjonalnego, chcemy wprowadzić częściową prywatyzację służby zdrowia, chcemy bonów edukacyjnych.

Na koniec a propos pielęgniarek i mediów (“cała prawda, całą dobę”?):

h1

zmian nadszedł czas

20 czerwiec, 2007 (środa)

Zdjęcie mnie, którego widzicie w nagłówku, możecie wyrzucić z pamięci. Od dobrych kilku tygodniu za namową kilku wpływowych w moim życiu osób (w szczególności – jj) oraz psujących się poprzednich okularów (co pewnie widać nawet na zdjęciu nagłówkowym), dałem się namówić na zmianę oprawek.

W związku z tym mam do zakomunikowania światu dwie informacje:

  • jestem ślepy jeszcze bardziej, niż byłem do tej pory. Nie będę zdradzał swojej wady wzroku, żeby nie dawać satysfakcji innym (np: “haa! jestem mniej ślepy niż ten Wieczorek”)
  • nowe oprawki są ponoć podobne do oprawek Morozowskiego – nie było to moim zamiarem… przynajmniej świadomie nie wypowiadałem takich chęci, a nieświadomie – licho wie!

Dodatkowo mogę dodać, że od tygodnia jestem dumnym studentem czwartego roku. Cieszycie się, nie?

h1

cytatów kilka z prasy i filmu

12 czerwiec, 2007 (wtorek)

No i po roku akademickim :-) Mam chyba sentyment do PRLu… i nie tylko ja, oto fragment notki z wczorajszej GW:

Zachodni publicyści mówią, że spory między dziennikarzami powinny się toczyć na łamach gazet, a nie na sali sądowej. Ale jaki może być spór na temat kłamstw? Jak np. Alberto Perez, zastępca naczelnego hiszpańskiego dziennika “ABC” miałby polemizować z tezą, że pół życia bronił frankistowskich zbrodniarzy? A co odpowie wiceszefowa “Tageszeitung” Petra Dorn, jeśli ktoś ją nazwie propagatorką nazizmu?

od razu przypomina mi się kultowy “Miś”:

Nie bądźcie natrętny ! Natrętny pasażer. O! a gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał, i każdy z rodziców chciałby wejść.. to jaki był by tłok.. sami widzicie, i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie!!

i

A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak?! A to być może wasza matka!

Dzisiaj krótko i bezsensownie, bo delektuję się wakacyjną wolnością z resztą uwolnionych :-)

h1

wyjazdów kolonijnych czar

2 czerwiec, 2007 (sobota)

“Życie Warszawy”, 2 czerwca 2007:

– Na koloniach nastolatki często przeżywają swój pierwszy raz, dlatego powinny mieć zapewnioną ochronę przed niechcianą ciążą – uważa Wanda Nowicka, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Organizacja będzie się domagać od ministra edukacji Romana Giertycha, by wychowawcy lub lekarze na obozach i koloniach dla młodzieży mieli do dyspozycji antykoncepcję postkoitalną.

 

Od siebie dodam jeszcze, że “równie przydatne” będzie zaopatrzenie wychowawców na koloniach w:

  • środki na kaca, typu Alka-seltzer. Wiadome jest, że na koloniach nastolatkowie piją na potęgę, dlatego trzeba robić wszystko, by ochronić je przed niechcianym kacem.
  • paczki Marlboro. Jeżeli dzieci mają już palić na koloniach i obozach, to niech nie palą świństw, tylko papierosy dobrej marki.
  • lufki, lub bibułki i maszynkę do skręcania – dla zapewniania pełnej kultury palenia maryśki.
  • zestawy igieł – w celu zminimalizowania ryzyka przenoszenia chorób w czasie brania środków dożylnie.

Myślałem, że “ŻW” to sztywniacka gazeta, a oni w soboty nawet humor wrzucają ;-)